Gdzie przechowywać dane firmy? Polska, UE, jurysdykcja i ryzyko geopolityczne

avatar

Łukasz Ozimek

Dyrektor operacyjny

Udostępnij
Lead image

Gdzie przechowywać dane firmy? Polska, UE, jurysdykcja i ryzyko geopolityczne

Dane podlegają prawu państwa, w którym znajdują się serwery. Oznacza to, że jeśli organizacja wynajmuje infrastrukturę za granicą, godzi się na obcą jurysdykcję, musi udowodnić zgodność z tamtejszymi przepisami i akceptuje lokalne procedury wglądu w informacje. Zobacz, jak bezpiecznie zaplanować architekturę w takich warunkach.

Chmura jako zabezpieczenie ciągłości działania firmy

Przez lata przy przenoszeniu systemów liczyły się głównie koszty i elastyczność, a fizyczne miejsce serwerów miało drugorzędne znaczenie. Jednak dziś sytuacja wygląda nieco inaczej. Każda infrastruktura działa w konkretnej jurysdykcji, więc dane automatycznie podlegają lokalnemu prawu.

Wybierając dostawcę, jednocześnie ustalasz, kto będzie mógł zajrzeć w Twoje pliki i w jaki sposób rozwiążecie ewentualne spory. Dlatego to zarząd musi wiedzieć, gdzie fizycznie leżą firmowe zasoby.

Jak prawo państwa, w którym znajdują się serwery, wpływa na audyty i obowiązki firmy?

Jeśli trzymasz systemy w Polsce lub UE, to RODO, NIS2 i krajowe przepisy określają zasady bezpieczeństwa. W grę wchodzą tu także wymogi UKSC (Ustawy Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa). Szczególnie podmioty związane z infrastrukturą krytyczną podlegają rygorystycznym kontrolom państwowym.

W takiej sytuacji lokalizacja serwerów ma duże znaczenie - gdy znajdują się w Polsce lub Unii Europejskiej, firma może sprawniej przechodzić audyty i szybciej odpowiadać na wezwania regulatorów. Sprawy komplikują się wtedy, gdy dane są przekazywane poza UE. Wówczas trzeba wykazać, że dane są chronione tak samo jak w Unii, a to oznacza więcej pracy dla działów compliance.

Czytaj więcej: Zgłaszanie incydentów cyberbezpieczeństwa - co zmienia dyrektywa NIS 2?

A co z dostępem do danych? Każdy dostawca spoza UE podlega lokalnym regulacjom swojego kraju, w tym przepisom dotyczącym udostępniania danych organom państwowym. Do tego w relacji z globalnym dostawcą zakres negocjacji bywa ograniczony, a dochodzenie roszczeń trudniejsze niż w przypadku lokalnej infrastruktury.

Ryzyko geopolityczne a infrastruktura cyfrowa

Dane przepływają przez konkretne sieci i regiony, które działają w określonych warunkach politycznych i gospodarczych. A to oznacza, że międzynarodowe napięcia często uderzają bezpośrednio w fizyczną infrastrukturę cyfrową. Mowa tu choćby o nagłych sankcjach odcinających dostęp do globalnych usług z dnia na dzień, embargach technologicznych czy nawet fizycznym uszkodzeniu podmorskich kabli przesyłowych. Kiedy opierasz biznes na jednym, zamorskim dostawcy, tracisz kontrolę nad tymi zmiennymi.

Jeśli infrastruktura znajduje się daleko od głównego obszaru działalności firmy, rośnie zależność od zewnętrznych czynników. Awaria na drugim końcu świata potrafi zablokować dostęp do systemów w Polsce. Dlatego musisz uwzględnić scenariusz awaryjny i szybkie przywracanie środowiska z backupu.

Czytaj więcej: Backup w chmurze, na dysku SSD czy na taśmach LTO - co wybrać?

Gdzie trzymać systemy testowe, a gdzie bazę klientów i logi finansowe?

Skalowalne środowiska testowe oraz witryny internetowe powinny funkcjonować w globalnej chmurze obliczeniowej. Z kolei główna baza klientów, systemy ERP oraz logi finansowe mogą działać na własnych maszynach. Dzięki temu część systemów korzysta z globalnej sieci, a najważniejsze zasoby pozostają pod bezpośrednią kontrolą właściciela.

W strategii suwerenności cyfrowej świetnie sprawdza się podział zasobów na chmurę i własny sprzęt. Zewnętrzne serwery obsługują wtedy ogólnodostępne witryny, a Twoje serwery przechowują poufne informacje, np. wstawionym do zewnętrznej kolokacji.

Dzięki temu z góry wiesz, jak systemy zachowają się w trakcie awarii, a w razie potrzeby możesz przejąć kontrolę nad najważniejszymi procesami.

Czytaj więcej: Przechowywanie danych w chmurze a backup danych w chmurze - czy to jest to samo?

Jakie firmy nie podpiszą kontraktu bez serwerów w kraju?

Jeśli Twoja firma przetwarza wrażliwe dane, fizyczne miejsce serwerów ma duże znaczenie.

Sektor finansowy, branża medyczna czy duży e-commerce obracają ogromnymi zbiorami danych osobowych. Dla nich maszyny ulokowane w granicach kraju to często twardy warunek, bez którego nie wystartują w publicznych przetargach ani nie podpiszą kontraktów z korporacyjnymi partnerami. W takich przypadkach od dokładnego adresu serwerów zależy to, jak szybko zareagujesz na incydent, czy przejdziesz państwowy audyt i w ogóle utrzymasz biznes przy życiu.

Twoje dane zawsze podlegają prawu kraju, w którym fizycznie leżą

Trzymając pliki w konkretnym państwie, z góry wskazujesz sąd do ewentualnych sporów i akceptujesz lokalne zasady udostępniania informacji. Przeanalizuj, gdzie dziś są przetwarzane Twoje ważne dane i czy ta architektura naprawdę odpowiada Twojemu profilowi ryzyka.

Podobne artykuły

  • Lead image

    Jak ograniczać vendor lock-in bez budowania wszystkiego od zera?

  • Lead image

    Strategia Cyberbezpieczeństwa RP na lata 2025-2029. Uwagi Prezesa UODO

  • Lead image

    Model współodpowiedzialności za bezpieczeństwo danych. Za co odpowiada dostawca, a za co klient?

  • Lead image

    Od analizy ryzyka do wyboru technologii. Jak podejmować decyzje o bezpieczeństwie danych?

  • Lead image

    AI przyspiesza cyberataki. Czy Twój zespół IT zdąży je wykryć?

Skontaktuj się z nami